Lekcja futsalu dla Herthy Berlin



Kolejną towarzyską potyczkę ma za sobą GI Malepszy Futsal Leszno. W Poniecu starcie z Herthą 06 Berlin obejrzał niemal komplet kibiców, a miejscowi wygrali pewnie, w stosunku 5:2.

To był pożyteczny sprawdzian zarówno dla gości, jak i dla biało-czerwonych. Obie ekipy miały bowiem okazję spróbować swoich sił z przeciwnikiem grającym nieco inaczej aniżeli inne kluby w rodzimych rozgrywkach. Hertha 06 Berlin to trzecia drużyna regionalnej ligi Brandenbugii. U naszych zachodnich sąsiadów najlepsze kluby z danego regionu rozgrywają fazę play-off na szczeblu krajowym. Drużyna gości składa się przede wszystkim z obcokrajowców. Wystarczy wspomnieć, iż rywale mieli tylko jednego Niemca w składzie. Odnotujmy, iż mecz rozegrano w systemie 3 x 15 minut, a każdy piąty faul oznaczał przedłużony rzut karny dla rywali.

Niedzielne starcie zdecydowanie lepiej rozpoczęli gospodarze. Dwie świetne okazje miał Hubert Olszak, a po jednej z nich rywali ratowała poprzeczka. W 6 minucie w kapitalnej sytuacji znalazł się Kacper Konopacki, ale w sytuacji sam na sam umiejętnościami błysnął charyzmatyczny golkiper Herthy. Chwilę później było już 1:0, a wynik otworzył Piotr Pietruszko, który potężnie uderzył z woleja, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Autorem kolejnego gola był Jan Martin, który wykorzystał bardzo dokładne podanie Jakuba Molickiego. Dwie szybkie bramki nieco zdekoncentrowały leszczynian. W 11 minucie gracze ze stolicy Niemiec wyprowadzili szybką kontrę, którą skutecznie skończył Mouadh Ben-Abdesselem. W końcówce wynik pierwszej tercji na 3:1 ustalił równie pięknym, jak to poprzednie uderzenie Piotr Pietruszko.

W pierwszej odsłonie Hertha nie miała zbyt wielu okazji do zdobywania bramek. Zupełnie inaczej było w kolejnej. Rywale zagrali odważniej w ofensywie, co sprawiło, że sporo pracy w bramce miał Michał Długosz. Doświadczony golkiper bronił jednak kapitalnie. W 20 minucie po składnej akcji, futsalówkę w niemieckiej bramce umieścił Dawid Witek. Kilkanaście sekund później mieliśmy niemal kopię tej akcji, ale tym razem egzekutorem był Jan Martin. Goście w końcu znaleźli sposób na leszczyńskiego bramkarza. Między słupkami pojawił się Krzysztof Bartkowiak, który dał się pokonać z dużego kąta. 5:2 to był dla leszczynian nadal bezpieczny rezultat. W końcówce gra się zaostrzyła. Obie drużyny dostały przedłużone rzuty karne, ale w obu przypadkach piłka nie trafiała nawet w światło bramki.

W trzeciej tercji tempo gry znacznie spadło. Leszczynianie grali głównie w ataku pozycyjnym, a goście znowu mieli niewiele do powiedzenia. Biało-czerwoni stworzyli kilka ciekawych sytuacji, a jedną z lepszych ponownie zmarnował Hubert Olszak. Wynik nie uległ już zmianie i ostatecznie GI Malepszy Futsal Leszno wygrał z Herthą 06 Berlin w stosunku 5:2. Goście niczym nie zaskoczyli leszczynian, ale swoje braki w umiejętnościach nadrabiali ogromnym zaangażowaniem. W hali było głośno i to nie za sprawą kibiców, a raczej niezwykle intensywnej komunikacji berlińskiego zespołu, który żył tym meczem przez całe 45 minut.

W najbliższy wtorek GI Malepszy Futsal Leszno rozegra sparing z GSF Gliwice, w cztery dni później podopieczni Tomasza Trznadla zmierzą się z węgierskim Dunajvaros.