Kędziory sposób na lidera



Drugie w tym sezonie zwycięstwo padło łupem piłkarzy Stainer Polonii Leszno. Po pełnym emocji i dramaturgii spotkaniu leszczynianie pokonali Lubuszanina Trzciankę 2:1.

Szukał, szukał i znalazł. Sposób na pokonanie lidera tabeli rodził się w głowie Jędrzeja Kędziory od czwartku. – Pierwszym punktem odprawy, było to, że wygrana w takim spotkaniu jest świetnym sposobem do odbicia mentalnego i punktowego – mówił tuż po spotkaniu opiekun drużyny z Leszna. Słowa swojego mentora cały zespół wziął sobie głęboko do serca. Dzięki temu już od pierwszych minut było widać, że przedmeczowe założenia szkoleniowca Stainer Polonii są skrupulatnie realizowane. Jedyne czego brakowało to odrobina szczęścia. Piłkarskiego farta zabrakło m.in. Łukaszowi Glapiakowi, którego strzał głową trafił jedynie w poprzeczkę. Na domiar złego to rywal wyprowadził atak, po którym piłka zatrzepotała w bramce Jakub Krzyżostaniaka. Na odpowiedź biało-czerwonych nie trzeba było długo czekać. Z rzutu karnego wyrównał Łukasz Glapiak. Mimo kolejnych okazji z obu stron wynik nie uległ zmianie.

Po przerwie w szeregach Lubuszanina pojawił się Orlande Kpassa. Był to wyraźny sygnał, że goście z Trzcianki zamierzają walczyć w Lesznie o pełną pulę. Ich plany pokrzyżował jednak Damian Nowak, który zdobył drugą bramkę dla gospodarzy. Od tego momentu ataki gości były coraz groźniejsze. Stąd miejscowi zamiast szukać kolejnych bramek woleli skupić się na utrzymaniu korzystnego rezultatu i szukaniu swoich szans w kontratakach. Taki plan oraz wskazówki leszczyńskiego szkoleniowca okazały się zabójczo skuteczne. W bramce cuda wyprawiał Krzyżostaniak. Swoje zrobili również obrońcy, którzy zupełnie wyłączyli z gry Orlande Kpassa. Pozostałe elementy leszczyńskiej układanki również zadziałały tak, jak należy, przez co 3 meczowe punkty zostały w Lesznie. Natomiast wracającym do domu na tarczy podopiecznym Jarosława Feciucha na osłodę pozostało zachowanie pozycji lidera IV ligi.

Stainer Polonia Leszno 2:1 Lubuszanin Trzcianka
23′ Paweł Wicher 0:1
26′ Łukasz Glapiak 1:1
52′ Damian Nowak 2:1