Karol Smoła: Razem staramy się czynić progres



Początek sezonu dla Stainer Polonii jest niezwykle udany. W siedmiu meczach leszczynianie zgromadzili 12 punktów, co daje im siódme miejsce. Jednym z filarów formacji ofensywnej w talii Jędrzeja Kędziory jest Karol Smoła.

Wzmocnieni znaczącymi postaciami z wyższych klas rozgrywkowych biało-czerwoni są wymieniani w gronie faworytów do awansu do III ligi. – Początek jest dosyć dobry. Mam nadzieję, że będziemy jeszcze mocniejsi, bo czas gra na naszą korzyść. Doszło do nas kilku zawodników, którzy dali potrzebną jakość i świeżość jakiej brakowało – twierdzi K. Smoła dodając, że klub stać na uzyskanie przepustki. – Stać nas na to. Nie zapominajmy jednak, że liga jest długa i nie będzie to łatwe zadanie. Musimy prezentować stabilną formę i nie pozwolić sobie na zbyt wiele wpadek. Z pewnością gra wygląda coraz lepiej i widać to okiem kibica.

Smoła jest jednym z motorów napędowych Stainer Polonii w ataku. Do tej pory cztery razy wpisywał się na listę strzelców. Nie umknęło to naszym czytelnikom, którzy docenili jego wkład, wybierając go na najlepszego sportowca miesiąca sierpnia. – To super sprawa. Zawsze miło jest otrzymać takie wyróżnienie. Dla mnie najważniejsze jest dobro drużyny i to żebyśmy wygrywali jak najwięcej spotkań. Cieszę się z obecnej postawy i skuteczności, która w moim przypadku jest bardzo ważna. Wierzę, iż dyspozycja zarówno zespołu, jak i moja indywidualna będzie wysoka. Razem staramy się czynić progres i piąć się w górę tabeli – wyznaje 21-latek.

W minionej kolejce nasza ekipa po raz pierwszy zgubiła punkty na własnym boisku, remisując z Kotwicą Kórnik 2:2. – Dominowaliśmy i wszystko wskazywało na to, że zgarniemy pełną pulę, zwłaszcza po szybko zdobytej bramce. Niestety, proste błędy w defensywie i brak komunikacji poskutkowały stratą dwóch goli i trzeba było gonić wynik. Szybko wyrównaliśmy i walczyliśmy o zwycięstwo. Sytuacji było dużo, chociażby po stałych fragmentach, które powinniśmy wykorzystać. Potem mecz się otworzył i mogło być różnie. Remis to duże rozczarowanie – uważa młodzian występujący na pozycji pomocnika.

Przed Stainer Polonią sporo grania. W najbliższą środę zmierzy się na wyjeździe z Obrą Kościan natomiast w sobotę podejmie KS Opatówek. – Czeka nas intensywny tydzień, ale jesteśmy do niego przygotowani. Derby z Obrą zawsze są trudne, bo to niewygodny i trudny przeciwnik. To, że rozpoczęli sezon słabiej, nie ma żadnego znaczenia. Kolejny mecz z Opatówkiem trzeba bezwzględnie wygrać. Chcemy jak najszybciej wrócić na zwycięską ścieżkę i się na niej utrzymać. Chcemy by Leszno stało się naszą twierdzą – zakończył Smoła.