Kamil Chanas: Daliśmy z siebie maksa

SONY DSC


Jamalex Polonia 1912 odniosła kolejne zwycięstwo w lidze. Wyższość naszej ekipy musiała uznać R8 Basket AZS Politechnika Kraków. Zdecydowanym liderem leszczyńskiej drużyny okazał się ponownie Kamil Chanas.

Biało-czerwoni zaprezentowali się świetnie na tle jednego z głównych faworytów do awansu. – Daliśmy z siebie maksa. Każda akcja w tym meczu była niezwykle ważna. Cała drużyna zasłużyła na gratulacje. Dziękujemy fanom, którzy przyszli nas dopingować – mówił tuż po zawodach 32-letni rzucający.

Spotkanie z krakowianami było zapowiadane również jako pojedynek dwóch superstrzelców rozgrywek, Michaela Hicksa właśnie z Chanasem. – Czytałem o tym, ale jestem już zbyt doświadczonym graczem, by się podniecać takimi rzeczami. Robię swoje na tyle, ile potrafię, ażeby tylko pomóc zespołowi – skwitował zdobywca pokaźnej liczby 27 punktów.

Początek sezonu jest bardzo udany w wykonaniu Polonistów. Oprócz wpadki w Poznaniu, leszczynianie są nie do zatrzymania. W tym momencie z bilansem 8-1 plasuje się na trzeciej pozycji. – Mamy świetny klimat w klubie, zaczynając od prezesa i trenera, na nas kończąc. Lubimy ze sobą grać. Mamy inteligentnych zawodników zarówno na boisku, jak i poza nim – przyznał były koszykarz Stelmetu Zielona Góra, czy Śląska Wrocław.

W kolejnym meczu, podopieczni Łukasza Grudniewskiego zmierzą się na własnym parkiecie z liderem tabeli, Sokołem Łańcut. – Kluczem do sukcesu będzie koncentracja i determinacja. Nie możemy myśleć o tym, co było. To możemy myśleć, że wygraliśmy z Krakowem. Wszyscy przeciwnicy są groźni, co pokazały nam chociażby Siedlce – stwierdził Chanas, zapraszając przy okazji wszystkich kibiców do przyjścia na halę Trapez. – Wasze wsparcie bardzo nam pomaga. Zapraszam! – zakończył.

strony internetowe leszno