Jędrzej Kędziora: Nasza sytuacja w tabeli jest coraz spokojniejsza



Drugie z rzędu zwycięstwo odnieśli piłkarze Stainer Polonii Leszno. Nasz zespół pokonał przed własną publicznością Zjednoczonych Trzemeszno 3:1.

Wygrana w sobotnim spotkaniu była dla leszczynian obowiązkiem. Poloniści z objętego w 21 minucie prowadzenia cieszyli się zaledwie kilka minut. W 25 minucie kapitalnym strzałem z przewrotki do wyrównania doprowadził Piotr Mroziński. Jeszcze przed przerwą na ponownym przodownictwie znaleźli się gospodarze. Bramkę na 2:1 zdobył bowiem Artur Krawczyk.

Po zmianie stron podopieczni Jędrzeja Kędziory musieli uważać na groźne uderzenia rywali z dystansu. Broń ta nie wystarczyła jednak trzemesznianom, aby zdobyć w Lesznie kolejną bramkę. Sztuka ta powiodła się natomiast biało-czerwonym, a dokładniej Antoniemu Prałatowi. Młodzian Stainer Polonii już w doliczonym czasie gry ustalił wynik spotkania na 3:1 dla miejscowych. – Najbardziej cieszy to, że po tym meczu mamy trzy punkty. Dzięki temu nasza sytuacja w tabeli jest coraz spokojniejsza – mówił tuż po sobotniej konfrontacji Jędrzej Kędziora trener Stainer Polonii Leszno.

Wgrana w ostatnich dwóch spotkaniach z Wartą Międzychód i Zjednoczonymi Trzemeszno były dla polonistów obowiązkiem. Porównując oba te spotkania w wyjazdowej konfrontacji w Międzychodzie nasz zespół zagrał zdecydowanie lepiej wygrywając aż 5:1. – Zastanawiająca jest postawa mojego zespołu na meczach w Lesznie – tłumaczył trener Kędziora. – Nasza dzisiejsza gra zdecydowanie różniła się od tego co zaprezentowaliśmy tydzień temu w Międzychodzie. Brakowało nam agresji oraz pewności siebie w sytuacjach podbramkowych – dodał opiekun leszczyńskiego teamu.

Za dwa ostatnie występy pochwała należy się natomiast Karolowi Smole. Ofensywny pomocnik biało-czerwonych szczególnie dobrze zaprezentował się w Międzychodzie, gdzie dwukrotnie pokonał bramkarza rywali. – Od kilku spotkań czuję się dobrze. Forma całego zespołu również rośnie co było szczególnie widoczne w pojedynku z Wartą Międzychód – zakończył Smoła.