Jarosław Hampel: W walce na dystansie przegrywałem



Bez biegowego zwycięstwa, ale z 10 punktami na koncie piątkowe starcie ze Speed Car Motorem Lublin zakończył Jarosław Hampel. Co miał do powiedzenia tuż po zawodach?

W piątek dwukrotny wicemistrz świata dysponował niezłą szybkością. Jarosław Hampel właściwie w każdym wyścigu zmuszony był do walki w pełnym kontakcie, co dało kibicom wiele emocji. Niestety naszym zdaniem jego jazda w pewnych momentach była zbyt zachowawcza, czego dowodem niech będzie chociażby brak biegowego zwycięstwa. – Te biegi może i były ciekawe, ale w walce na dystansie przegrywałem. Cieszę się jednak, że sprzęt pozwala mi jechać w kontakcie i szarpać te punkty. To jest bardzo istotne i czuje się z tym lepiej – mówił sam zainteresowany.

Nieco inaczej było w ostatniej gonitwie, w której Hampel wyrwał dwa punkty na trasie Grigorijowi Łagucie. Przez lata wielu ekspertów przypięło leszczynianinowi łatkę żużlowca, który nie potrafi wyprzedzać. – Okazuje się, że jest to jak najbardziej możliwe – kwitował krótko i z uśmiechem na ustach Jarosław Hampel.

Leszczyński żużlowiec podkreślał, iż brakuje mu objeżdżenia. To sprawia, że jeszcze nie czuje się tak pewnie, jak kiedyś. – Ogólnie jechało mi się dobrze. Wiadomo, że w takich meczach niełatwo się wygrywa biegi, a mi trochę jeszcze brakuje objeżdżenia. Chciałbym kontynuować taką jazdę w dalszej części sezonu – oceniał.

Najważniejsza faza rozgrywek PGE Ekstraligi zbliża się nieubłaganie. Miejscowi kibice z całą pewnością liczą na dwucyfrowe zdobycze w wykonaniu popularnego “Małego”. – Umówmy się – punkty wszystkich zawodników są bardzo ważne, bo wszyscy wspólnie tworzymy ten wynik – zakończył Jarosław Hampel.