Grunwald o jedną bramkę lepszy



Drugiej porażki w sezonie doznali leszczyńscy piłkarze ręczni. Real Astromal Leszno, po zaciętym boju, przegrał u siebie z Grunwaldem Poznań 19:20.

Początek spotkania był piorunujący w wykonaniu przyjezdnych. Po 7 minutach prowadzili 6:1. Leszczynianie popełniali mnóstwo błędów i nie mieli recepty na wysoko grającą defensywę rywala. Jeśli już dochodzili do pozycji to świetnie między słupkami interweniował Piotr Wenta. Sygnał do odrabiania strat dał po nieco ponad kwadransie Marcin Jaśkowski. Po jego trafieniu na tablicy widniał wynik 4:7. Chwilę później, nasza drużyna przechwyciła piłkę, a piątego gola ustrzelił Hubert Szkudelski. Dwie bramki przewagi poznaniaków utrzymywały się do 26 minuty. Tę kontaktową na 9:10 zdobył Piotr Łuczak, a remis po 10 dał swoim precyzyjnym rzutem Jaśkowski. Ostatnie słowo w pierwszej połowie należało do gości i to oni do przerwy prowadzili 11:10.

Druga odsłona to walka cios za cios. W 36 minucie pierwsze przodownictwo dał miejscowym Michał Przekwas. Nie trwało ono długo. Grunwald przyspieszył i ponownie był z przodu, w pewnym momencie było nawet 16:13. Gospodarze nie zamierzali się poddawać i zmniejszyli dystans. W 48 minucie po bramce Szkudelskiego było remisowo i wszystko zaczynało się od nowa. W 53 minucie skuteczną akcję całego wykończył Jakub Wierucki i zrobiło się 19:17. Wydawało się wtedy, że podopieczni Macieja Wieruckiego są na dobrej drodze do zwycięstwa. W decydującej fazie zabrakło skuteczności, a do tego posypały się kary, czego nie można powiedzieć o przeciwniku, który zagrał mądrze i z zimną krwią kończył sytuacje. Jeszcze przy stanie 20:19, piłkę na wyrównanie po 20 miał Wierucki, ale nie zdołał pokonać Wenty i to klub ze stolicy Wielkopolski zdobył trzy punkty.

Bramki dla Realu Astromal zdobywali: Łuczak i Jaśkowski po 5, Szkudelski i Wierucki po 3 oraz Buda, Przekwas i Frieske po 1.