Gole strzelali tylko gospodarze



Siódme zwycięstwo w rozgrywkach 1. Polskiej Ligi Futsalu odniósł w niedzielę GI Malepszy Futsal Leszno. Gospodarze pokonali Futsal Club Kartuzy 4:1.

Wydaje się, że kluczowy dla przebiegu tego spotkania był początek. Miejscowi wyprowadzili dwa potężne ciosy. Najpierw kapitalne uderzenie zakończone bramką zaliczył Kamil Kruszyński, a kilka sekund później zaskakujące trafienie z wydawać by się mogło nieprzygotowanej pozycji zainkasował Jan Martin, który wcześniej wyłuskał piłkę rywalom. Minęły zatem niespełna dwie minuty, a na tablicy wyników widniał rezultat 2:0. W tej części goście mieli niewiele do powiedzenia. Więcej sytuacji stwarzali miejscowi. Jeszcze przed przerwą, a dokładniej w 15. minucie plasowany strzał ze sporej odległości oddał Michał Bartnicki. Debiutancki gol tego zawodnika może śmiało kandydować na bramkę kolejki. Swoją największą szanse przyjezdni zmarnowali tuż przed syreną kończącą pierwszą połowę. Za faul w polu karnym rywale otrzymali rzut karny, ale na wysokości zadania stanął faulujący chwilę wcześniej leszczyński bramkarz.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Po obu stronach przez dłuższy okres brakowało jednak skuteczności. Kartuzianie mieli ogromne problemy z przedarciem się przez leszczyńskie szyki obronne. A jak już się to udawało, to fenomenalnymi paradami popisywał się Łukasz Błaszczyk. Dla Leszna kilka stuprocentowych okazji zmarnowali Piotr Pietruszko i Jakub Molicki. Gol dla gości padł 33. minucie, ale strzelił go reprezentant gospodarzy. Przypadkowy błąd w defensywnie nie podciął skrzydeł miejscowym. Piotr Pietruszko dosłownie kilka sekund później zrehabilitował się i ustalił wynik tego pojedynku na 4:1. W samej końcówce gra się znacznie zaostrzyła, a nerwów na wodzy nie utrzymał Mohamed Rinto Doumbouya, za co otrzymał drugi żółty i w konsekwencji czerwony kartonik. Ostatecznie GI Malepszy Futsal Leszno odniósł pewne, w pełni zasłużone zwycięstwo i umocnił się na pozycji wicelidera rozgrywek.

Agencja reklamowa Leszno