Dominik Kubera: Będziemy bardzo solidnie się przygotowywać



Dosłownie żadnych wątpliwości nie było w półfinałowej konfrontacji Fogo Unii Leszno z Forbet Włókniarzem Częstochowa. Biało-niebiescy po raz drugi pewnie pokonali rywali i zameldowali się w wielkim finale PGE Ekstraligi.

Bardzo dobre zawody zaliczył w niedzielę Dominik Kubera. W swoich dwóch pierwszych wyścigach był bezkonkurencyjny, dowożąc do mety komplet punktów. Trzeci start nie był już tak udany, bo junior na kresce zameldował się jako czwarty. Co zawiodło? – Nie zgraliśmy motocykla. Po równaniu na torze było zupełnie inaczej i te biegi totalnie nam nie leżały – podkreślił. Fogo Unia przegrała drużynowo w biegach ósmym i jedenastym. To wyścigi po równaniu, a więc słowa młodzieżowca mają swoje potwierdzenie w liczbach.

Gospodarze mieli trochę problemów na starcie. Na szczęście straty spowodowane słabszym wyjściem spod taśmy, często udało się nadrabiać na dystansie. Zawodnika zapytaliśmy, z czego wynikał ten fakt. – Goście bardzo dobrze wychodzili spod taśmy. Nie da się wygrać wszystkich startów. Jeśli przeciwnik obok Ciebie znajdzie trochę lepsze miejsce do startu, to niestety nie da rady z nim wygrać. Z początku zawodów, gdzieś to drugie pole nie chodziło zbyt dobrze, ale pod koniec, kto tam stawał to już fajnie startował – ocenił młodzieżowiec.

W wielkim finale Byki zmierzą się z Betard Spartą Wrocław. Dla Dominika Kubery nie ma to jednak kompletnie żadnego znaczenia. – I tak damy z siebie wszystko. Każdy z nas z inaczej czuje się na danym torze. Ja na przykład wolę tor w Zielonej Górze, choć ten we Wrocławiu też nie jest tragiczny, bo też jedzie mi się tam dość fajnie. Będziemy bardzo solidnie się przygotowywać – zapewnił.

Przypomnijmy, iż Fogo Unia Leszno dwukrotnie bardzo pewnie pokonała Forbet Włókniarza, w stosunku 52:38. Pierwsze starcie finałowe zaplanowano już na najbliższy piątek. Mecz odbędzie się na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu.