Dariusz Pieczyński: Stać nas na lepszy wynik

SONY DSC


Leszczyńskim futsalistom nie udało się zatrzymać lidera 1. Polskiej Ligi Futsalu. W niedzielę podopieczni Dariusza Pieczyńskiego przegrali w hali Trapez z Red Devils Chojnice 2:3.

Ciągle mamy te same bolączki. Zespół jest ciągle w budowie i brakuje nam doświadczenia na poziomie pierwszoligowym. Uczymy się tego rzemiosła futsalowego. Oczywiście jest progres, nie mniej jednak z tak doświadczonym rywalem jak dziś nie będziemy mieli dziesięciu, czy piętnastu sytuacji, żeby poprawić wynik – podsumował niedzielny mecz z liderem rozgrywek trener Dariusz Pieczyński.

Postawę biało-czerwonych należy ocenić pozytywnie. Do przerwy wynik brzmiał 1:1. Goście bramkę na 1:2 zdobyli tuż po wznowieniu i GI Malepszy Futsal Leszno znowu zmuszony został do pogoni za rywalem. Trener podobnie, jak tydzień wcześniej postanowił zdjąć bramkarza, tworząc przewagę w polu. Trzecią bramkę stracił dosłownie kilkanaście sekund po tym manewrze. – Ściągnęliśmy bramkarza, co niosło za sobą ryzyko utraty bramki. Udało nam się wejść ponownie w mecz, ale już zabrakło czasu – ocenił Pieczyński. – Jestem zadowolony z zaangażowania, natomiast wynik pozostawia wiele do życzenia. Musimy się dobrze przygotować mentalnie do kolejnego meczu w Warszawie, aby zakończyć rok wygraną – podkreślił.

Pierwsza runda rozgrywek dobiega końca. Leszczynianie obecnie zajmują ósme miejsce w tabeli 1. Polskiej Ligi Futsalu. Oceniając ich postawę, trzeba powiedzieć, że spokojnie mogliby mieć na swoim koncie kilka punktów więcej. Żadnego meczu nie przegrali z kretesem, a w kilku decydowały dosłownie detale. – Z mojego punktu widzenia uważam, że stać nas na lepszy wynik. Nie mniej jednak trzeba pamiętać, że jesteśmy beniaminkiem. Niektórzy chłopacy debiutują w tej klasie rozgrywkowej i grają w futsal od półtora roku. Trzeba podejść do tego ze spokojem. W futsal gra dziesięciu ludzi, a nie czterech, czy trzech. Uczymy się tego i chłopacy wiedzą, że muszą w to włożyć dużo pracy. Mam nadzieję, że ta pierwsza runda będzie dla nich bodźcem, aby móc dalej się rozwijać. Znają już rywali i wiedzą, jak tak liga wygląda. Mam zatem nadzieję, że w drugiej rundzie będzie nam łatwiej – powiedział Dariusz Pieczyński.

W sobotę GI Malepszy Futsal Leszno wybiera się do Warszawy. Będzie to ostatni mecz w tym roku. Na ligowe parkiety leszczyńscy futsaliści wrócą dopiero w połowie stycznia. Jak będzie wyglądała przerwa w rozgrywkach?  – Będziemy trenować. Być może zrobimy jedną przerwę w treningu. Zbliża się też fajny mecz towarzyski w styczniu. Przyjedzie do nas trzecia drużyna węgierskiej ekstraklasy, więc szykuje się widowisko z ciekawą oprawą – poinformował szkoleniowiec.

strony internetowe leszno