Bez niespodzianki w Trapezie

SONY DSC


Koszykarki MKS Tęczy Leszno nie poszły w ślady swoich kolegów po fachu i nie znalazły sposobu na pokonanie akademiczek z Krakowa. Leszczynianki uległy AZS Politechnice Koronie Kraków 65:44.

Przed meczem obie ekipy dzieliła różnica sześciu miejsc w ligowej tabeli. Jednak pierwsza kwarta sobotniej rywalizacji całkowicie temu zaprzeczyła. Leszczynianki toczyły wyrównany bój z faworyzowanym rywalem z grodu Kraka wygrywając inauguracyjną odsłonę 16:15. Kłopoty miejscowych zaczęły się w drugiej odsłonie. Po akcji 2+1 Alicji Grabskiej przyjezdne odskoczyły naszym zawodniczkom na 8 punktów. Na nieco ponad minutę przed końcem pierwszej połowy różnica ta wzrosła o kolejne 3 oczka. Na szczęście celne rzuty Walentowskiej oraz Hołtyn pozwoliły Tęczowym zniwelować przewagę Korony do sześciu punktów.

Trzecią ćwiartkę leszczynianki rozpoczęły od mocnego uderzenia. Jak rzucać zza koła swoim koleżankom pokazała Aleksandra Sobańską. Niestety na odpowiedź krakowianek nie trzeba było długo czekać. Podopieczne Wojciecha Eljasza Radzikowskiego ponownie odskoczyły. Tym razem jednak zbudowały aż piętnastopunktową zaliczkę. Ambitnie walczące zawodniczki z Leszna ponownie odrobiły część strat wlewając w ten sposób nadzieje w serca miejscowych kibiców. Wiara w korzystny rezultat zniknęła w ostatniej kwarcie meczu. Akademiczki z Krakowa w ciągu ostatnich 10 minut nie zaprezentowały wielkiego basketu. Zdobycie 14 punktów przy zaledwie 3 oczkach podopiecznych Jędrzeja Jankowiaka wystarczyło jednak do odniesienia pewnego triumfu. AZS Politechnika Korona z kompletem zwycięstw przewodzi ligowej stawce, natomiast leszczynianki z bilansem dwóch wygranych i pięciu porażek zajmują obecnie ósme miejsce.

Punkty dla Tęczy zdobywały: Sobańska 15, Walentowska 8, Hołtyn 7, Budeń 5, Bułhak 3, Franckowiak 3, Pawlukiewicz 2 i Adamowicz 1

MKS Tęcza Leszno 44:65 AZS Politechnika Korona Kraków (16:15, 15:22, 10:14, 3:14)

 

strony internetowe leszno