Bartosz Smektała: Nie lekceważyłem przeciwnika



Bartosz Smektała w piątek zaliczył dwa biegowe zwycięstwa. Swój występ w starciu z Get Well Toruń ocenił pozytywnie, choć podkreślał jednocześnie, że zabrakło odważniejszych zmian w sprzęcie.

Leszczyński młodzieżowiec wystartował w czterech wyścigach, kończąc mecz z dorobkiem 8 punktów. – To całkiem dobry rezultat – oceniał tuż po spotkaniu. – Najważniejsze, że nie było żadnego zera i każdy punkt był wywalczony – dodał.

W biegu z udziałem młodzieżowców Bartosz Smektała zwyciężył zdecydowanie. Co istotne, miał olbrzymią przewagę nad pozostałymi zawodnikami, dlatego trudno było podjąć decyzję o jakichkolwiek zmianach w ustawieniach. W efekcie w dwóch kolejnych startach linię mety mijał jako trzeci. – Problem w tym, że nie wprowadzałem żadnych zmian, ponieważ ciężko się zmienia cokolwiek po wygranym biegu. Ponadto, w biegu młodzieżowym wykręciłem dobry czas. Wiadomo, że chciałoby się wygrywać każdy bieg, ale te jedynki nie były złe – mówił junior Byków.

Get Well Toruń w tym sezonie radzi sobie fatalnie. Mimo wszystko, chyba nikt nie spodziewał się tak mizernej postawy tej ekipy w Lesznie. Przypomnijmy, iż Fogo Unia Leszno wygrała w stosunku 64:26. W najwyższej klasie rozgrywkowej taki wynik nie padł już dawno. Bartosza Smektałę zapytaliśmy, czy trudniej o mobilizację, gdy mecz wygląda tak, jak ten piątkowy. – Nie lekceważyłem przeciwnika w żadnym stopniu, bo w składzie ekipy z Torunia są dobrzy zawodnicy – odpowiedział krótko.