Żal zmarnowanej szansy



Bez punktów z Piekar Śląskich wracają nasi szczypiorniści. Real Astromal Leszno przegrał z liderem rozgrywek Olimpią Medex 22:24.

Leszczynianie jechali do paszczy lwa bez kontuzjowanego rozgrywającego, Marcina Giernasa. Pomimo osłabienia, zagrali jak równy z równym z liderem tabeli i mieli ogromną szansę na zwycięstwo.

Początek był imponujący w wykonaniu przyjezdnych, którzy byli niezwykle skuteczni w ataku i bardzo dobrze bronili. Po kwadransie gry, dość niespodziewanie na tablicy widniał wynik 9:2. W drugiej części pierwszej połowy do głosu doszli gospodarze. Jeszcze przed przerwą zmniejszyli dystans do czterech bramek. Po 30 minutach było 12:8 dla Realu Astromal.

W drugiej odsłonie, nasz zespół grał rozważnie i utrzymywał prowadzenie przy bezpiecznej dla siebie przewadze. W 46 minucie, po trafieniu Marcela Zdobylaka z rzutu karnego było 20:15. Końcówka spotkania nalezała już jednak do miejscowych. Olimpia przez 10 minut ustrzeliła siedem goli z rzędu, bez straty żadnego. Choć goście próbowali się podnieść, to nie zdołali zdobyć nawet punktu i ostatecznie przegrali na własne życzenie 22:24.

Bramki zdobywali: Szkudelski 7, Zdobylak 5, Jaśkowski 4, Misiaczyk 3, Wierucki 2 i Meissner 1.

Agencja reklamowa Leszno