Krzysztof Meissner: Wygrane u siebie smakują wyśmienicie

Po bardzo ciekawym boju, Real Astromal pokonał ostatnią drużynę ligowej tabeli, Polski Cukier Pomezanię Malbork. Duże umiejętności rywala docenił Krzysztof Meissner.

Zeszły sezon malborczanie zakończyli na trzeciej pozycji, tuż przed leszczynianami. – Mają dobry skład, a miejsce w tabeli nie odzwierciedla do końca ich potencjału. To doświadczony zespół i mecze z nimi nigdy nie należą do łatwych – przyznał Meissner. – Cieszymy się bardzo ze zwycięstwa. Kluczem do sukcesu okazała się mądra gra w obronie i skuteczne kontrataki – dodał.

W poprzednim pojedynku w hali Trzynastka, nasza ekipa przegrała po rzutach karnych z GKS Żukowo. Tym razem była górą, aplikując przeciwnikowi aż 31 bramek. – Chcieliśmy wygrać przed własną publicznością. Wygrane przed swoimi kibicami, którzy zawsze są z nami, smakują wyśmienicie. Uważam, że posiadamy możliwości w ataku, żeby w każdym spotkaniu rzucać jeszcze więcej – mówi skrzydłowy.

Sporo trafień dla gospodarzy padło po kontrach, które finalizował Meissner. – Często pracujemy nad tym elementem, co widać przynosi efekty. Praca na treningach przekłada się na gole – wyjaśnia zdobywca 6 bramek.

W najbliższą sobotę, podopieczni Macieja Wieruckiego i Ryszarda Kmiecika wybiorą się do stolicy Wielkopolski na derbową potyczkę z Grunwaldem. – Interesuje nas tylko zwycięstwo i pozycja lidera. Znamy ich bardzo dobrze. To będzie mecz walki. Trenerzy zapewne przygotują coś specjalnego. Mam nadzieję, że zainkasujemy trzy punkty – zakończył szczypiornista.

REKLAMAstrony internetowe leszno